czwartek, 19 maja 2016

Epikbox #2

            Jesteście ciekawie co znalazło się w majowej odsłonie Epikboxa? Bo ja bardzo i już nie mogę się doczekać pokazania Wam jego zawartości! :D
Tradycyjnie na początek pokażę Wam pudełko. Uwaga niespodzianka, jest identyczne jak wszystkie poprzednie. :D W środku, tym razem, znalazł się żółty papier. <3


Pierwszą rzeczą, którą znalazłam zaraz po otworzeniu paczki, była czerwona, magnetyczna zakładka z napisem „Girl on fire”. Jak łatwo można się domyślić, jest w całości stylizowana grafiką z „Igrzysk śmierci”.


Drugą rzeczą którą znalazłam, a jednocześnie pierwszą, która podbiła moje serducho, jest mini plakat z cudownym wizerunkiem sowy. Czyż nie jest mega urocza?


A co powiecie na dwie magnetyczne zakładki dla potterhead? Ja co prawda do nich nie należę, ale muszę przyznać, że pod względem graficznym są przepiękne. Na razie lądują w mojej kolekcji, ale kto wie, może coś, gdzieś, kiedyś, przy okazji jakiegoś konkursu…?


Kolejnym punktem w naszej podróży są… tatuaże. Dokładnie tak, kto się ich spodziewał? Na pewno nie ja. To kolejny przedmiot z tego pudełka, który trafił w sam środek mojego serca. To już wiem, co będę robić w wakacje. :D


Pewnie na książkę czekacie najbardziej? Już Was dłużej nie trzymam w niepewności, tym razem jest to „Simon oraz inni homo sapiens” Becky Albertalli. I w tym miejscu czeka kolejna niespodzianka. A właściwie dwie niespodzianki. Pierwszą jest naklejka z notatką i autografem od autorki. A drugą „Playlista Simona”. Jest to zestaw piosenek, które (tak tylko zgaduję xD) zostały użyte w książce!



Życzycie sobie opis książki? Nie ma sprawy:
Ukrywający swoją orientację seksualną szesnastoletni Simon Spier uważa, że miejsce dramatów jest na scenie teatralnej. Jednak kiedy napisana przez niego wiadomość mailowa wpada w niepowołane ręce, pojawia się ryzyko, że jego wielki sekret ujrzy nagle światło dzienne. Simon pada ofiarą szantażu: jeśli nie zostanie swatem dla klasowego błazna, Martina, wszyscy dowiedzą się, że jest gejem. A co gorsza, w niebezpieczeństwie znajdzie się także Blue, chłopak, z którym Simon wymienia maile.

W wąskiej grupce przyjaciół Simona pojawiają się coraz częstsze spięcia, korespondencja mailowa z Blue z każdym dniem robi się coraz gorętsza, a spokojne dotąd życie Simona zaczyna się dziwnie komplikować. Niechętny wszelkim zmianom chłopak musi znaleźć sposób na wyjście ze swojego bezpiecznego kokonu, zanim zostanie z niego brutalnie wypchnięty – i to tak, żeby nie zrazić do siebie przyjaciół, uniknąć kompromitacji i nie zepsuć tego, co rodzi się między nim a najcudowniejszym i najbardziej tajemniczym chłopakiem, jakiego dotąd spotkał.
Przezabawna i niezwykle wzruszająca opowieść o dojrzewaniu i wychodzeniu z szafy współczesnego nastolatka – opakowana w historię nieporadnej pierwszej miłości – to zwalający z nóg debiut Becky Albertalli.


Chcecie więcej? Najlepsze zostawiłam na koniec! Przedstawiam Wam moją nową przyjaciółkę – najpiękniejszą na świecie powłoczkę na podusię! „Sleep less read more” to od dzisiaj moje motto życiowe :D

 

Podoba Wam się to pudełko? Mnie bardzo, nie żałuję ani grosza na niego wydanego. Która z tych rzeczy najbardziej przypadła Wam do gustu?



2 komentarze:

  1. Muszę też zamówić. Jeszcze nigdy tego nie zrobiłam. Powłoczka na poduszkę super!

    OdpowiedzUsuń