czwartek, 8 czerwca 2017

"Milosc do trawy" Michal Krupa

 


Autor: Michał Krupa
Tytuł: Miłość do trawy
Tytuł oryginalny: Miłość do trawy
Liczba stron: 179 ( 1 cm )
Wydawnictwo: Psychoskok
Data wydania: 15 maja 2017
Ocena: 4/10


           
            Krzysztof posiada nietypową umiejętność. Potrafi wejść w kontakt z trawą. Dzięki tej niecodziennej umiejętności poznał swoją dziewczynę, Monikę. Jednak ich wspólna sielanka nagle się kończy za sprawą snu Krzysztofa, który postanawia wyruszyć w podróż, aby dowiedzieć się czy jemu i jego ukochanej nie zagraża niebezpieczeństwo. Czy odnajdzie odpowiedzi na pytania, które go nurtują?
            Książka zapowiadała się naprawdę ciekawie. Oryginalny pomysł, umiejętności zupełnie inne od tych powszechnie znanych. Dodatkowym plusem są również nawiązania do dawnych polskich wierzeń, jeszcze sprzed czasów Mieszka I. Niestety na tym kończą się zalety tej książki i bardzo nad tym ubolewam, bo mogła być naprawdę wyjątkowa.
            „Miłość do trawy” niestety jest bardzo przewidywalna. Po przeczytaniu 1/3 książki już wiedziałam jak się skończy. A miałam taką dużą nadzieję na to, że się mylę. Momentami była również nudnawa. Krzysztof leżał na tej trawie i leżał, i przeżywał tą swoją nirvanę, i… No właśnie. Nic. Odpowiedzi same nagle pojawiały się w jego głowie, prawie że bez żadnego wysiłku. Poszukiwania które miały zaważyć o jego dalszym życiu trwały zaledwie kilka dni i jedyne co mu dolegało to ból nóg i niewiele jedzenia. Aha.
            Książka jest niesamowicie krótka, a jednak strasznie długo ją czytałam i nawet nie jestem w stanie powiedzieć dlaczego. Strona językowa książki nie jest zła, ale jednocześnie czytając ją miałam wrażenie, że muszę się przedzierać z maczetą przez dżunglę.
            Jednak zdecydowanie na plus mogę również dopisać okładkę. Jest bardzo ładna, minimalistyczna, a jednocześnie przekazująca to co jest w jej wnętrzu. Zdecydowanie jedna z najlepszych okładek tego wydawnictwa.  

Za możliwość przeczytania książki, dziękuję wydawnictwu Psychoskok




środa, 31 maja 2017

"Zimowy monarcha" Bernard Cornwell

 


Autor: Bernard Cornwell
Tytuł: Zimowy monarcha
Tytuł oryginalny: The Winter King: A Novel of Arthur
Seria: Trylogia arturiańska
Tom: 1
Liczba stron: 600
Wydawnictwo: Otwarte
Data wydania: 24 maja 2017
Ocena: 7/10


            Znacie legendy o królu Arturze i rycerzach Okrągłego Stołu? No jasne, że tak. Głupie pytanie, prawda? W mniejszym lub większym stopniu, ale chyba każdy słyszał o Arturze, Lancelocie, Merlinie czy Morganie. A gdyby ta historia potoczyła się zupełnie inaczej, niż opowieści które znamy? Gdyby Artur nigdy nie został królem, a odwaga Lancelota jednym wielkim kłamstwem? W tej powieści Dumnonia stoi u progu zagłady, którą na kraj sprowadził lord Artur, a losy całego królestwa zależą w dużej mierze od młodego Derfla.   
            Muszę przyznać, że ta historia jest bardzo intrygująca. Pokazuje znane wszystkim legendy w całkiem nowy sposób. Autor łamie schematy, sprawia że historia, którą świetnie znam, staje się czymś zupełnie nowym. Czytając tę książkę miałam wrażenie, że pierwszy raz stykam się z tymi bohaterami. A jednak Derfel – wychowanek Merlina, skradł moje serducho. Poznałam „idealnego” Artura z zupełnie nowej, być może bardziej ludzkiej, strony.
            Powieść zaskakuje na praktycznie każdej stronie swoją wyjątkowością. Wprowadza powiew świeżości w dobrze już znany świat i pokazuje właściwie alternatywny przebieg wydarzeń. Nie ma tu żadnej skały z mieczem, cudownych czarów Merlina, ratujących wszystkim tyłki, ani cudownego Camelot w centrum wydarzeń. Za to dostajemy opisy krwawych walk z saksonami, frankami i pozostałymi brytami. Osobiście jestem zachwycona światem, w który wprowadził mnie Bernard Cornwell.
            Niestety każda książka musi mieć jakieś „ale”, bo przecież nie może być idealnie. Chociaż książkę czyta się bardzo szybko i przyjemnie, to niestety uważam że momentami autor trochę za bardzo przeciąga akcję. Książka jest dość gruba, ma 600 stron i moim zdaniem w niektórych momentach można zdecydowanie skrócić opisy czy wywody narratora. Zwłaszcza początek nieco się dłuży.
            Mimo to „Zimowy monarcha” wywarł na mnie bardzo pozytywne wrażenie i zdecydowanie nie mogę się doczekać przeczytania kolejnej części. Dorzucę jeszcze do tego cudowną okładkę, w której jestem absolutnie zakochana i dopisuję ją do TOP10 okładek. Bardzo polecam, zwłaszcza fanom wszystkiego co związane z legendami arturiańskimi. <3



Za możliwość przeczytania książki, dziękuję Wydawnictwo Otwarte




wtorek, 4 kwietnia 2017

"Perfekcyjne" Sara Shepard



Autor: Sara Shepard
Tytuł: Perfekcyjne
Tytuł oryginalny: The Perfectionists
Seria: The Perfectionists
Tom: 1
Liczba stron: 332
Wydawnictwo: Otwarte/Moondrive
Data wydania: 18 grudnia 2016
Ocena:  9/10


„Koniec życia w strachu, że Nolan ujawni ich wstydliwe sekrety, których – nie wiedzieć skąd – znał tak wiele.”

            Każdy z nas ma w swoim życiu kogoś, kogo z całego serca nienawidzi. Przypomnij sobie tę osobę. Chciałbyś ją zabić? O ileż życie byłoby bez niej prostsze. Ava, Caitlin, Parker, Mackenzie i Julie nienawidzą Nolana. Nie znają się zbyt dobrze, ale łączy je wspólne uczucie do Hotchkissa. Pewnego dnia połączyły je również zajęcia filmowe. Gdy profesor Grenger umieścił całą piątkę w jednej grupie dyskusyjnej, dziewczyny odkryły łączącą je nienawiść. Pod wpływem filmu „I nie było już nikogo” stworzyły plan zabicia swojego największego wroga, którego jednak nie wcieliły w życie. Kilka dni później chłopak zostaje znaleziony martwy podczas imprezy we własnym domu. Wszystkie dowody wskazują na piątkę dziewczyn. Czy odsuną od siebie podejrzenia i odnajdą prawdziwego mordercę?
            Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona tą pozycją. Obawiałam się, że będzie dokładną kopią Pretty Little Liars, na szczęście autorka, mimo licznych podobieństw, bardzo ładnie wybrnęła z tego problemu. Na początku faktycznie miałam wrażenie że czytam PLL 2.0. Pięć dziewczyn, zabójstwo, brak mordercy, popularne nastolatki, martwy dzieciak jest „wredną suką” (w wersji męskiej oczywiście), wzajemne oskarżenia. Brzmi znajomo? No właśnie. Jednak te dwie serie można porównać do dwóch obrazów. Ramki mają bardzo podobne, ale chociaż malarz ten sam, sam obraz zupełnie inny. Na szczęście.

„Taka publiczna deklaracja, że Nolan jest palantem, wydawała się w pewnym sensie niebezpieczna. Gdyby kiedykolwiek dotarło to do jego uszu, wszystkie stałyby się nowym celem jego ataków.”

            Tym razem autorka przedstawia głównie bogatą warstwę społeczną. A nawet BARDZO bogatą. Z pozoru wszyscy są idealni. PERFEKCYJNI. Dopasowane ubrania od najpopularniejszych projektantów, drogą biżuterię, pierwszorzędny makijaż, najlepsze samochody. Jednak to tylko pozory. Każdy z bohaterów ma głęboko w sobie głębokie rany i duże niedociągnięcia. Ta historia pokazuje, że nawet ci bogaci, wyglądający na szczęśliwych, ludzie mogą być bardzo mocno zranieni. Wraz z postępem fabuły, Sara Shepard odkrywa przed czytelnikiem kolejne blizny na sercach, przerażające sekrety i ogromne problemy każdej z bohaterek. Tą książką autorka przypomniała mi jak ważne jest nieocenianie po pozorach i że dobrą przyjaciółką może być nawet dziewczyna wyglądająca na „pustą lalę”.
            Z drugiej strony ten doskonały wygląd wszystkich bohaterów, z wyjątkiem Parker, był niesamowicie denerwujący. No bo ile można czytać o pięknych, bogatych i popularnych? Nie ma ludzi doskonałych, a ciągłe czytanie o takich wyidealizowanych ludziach może prowadzić do kompleksów i zbyt dużych oczekiwań. Po co utrudniać sobie w ten sposób życie?
            Mimo sporych podobieństw do PLL, książka była bardzo zaskakująca. Trzymała mnie w napięciu do ostatniej strony. Ciężko się od niej oderwać choćby na chwilkę. To historia takiego typu, w którym jednocześnie chce się ją jak najszybciej skończyć i nie kończyć w cale.
            Bardzo polecam i już nie mogę się doczekać drugiego tomu! <3  

„Mamy SMS, którym grozisz Nolanowi śmiercią. Mamy też zeznanie osoby, która twierdzi, że w trakcie jednej z lekcji opracowałaś plan zamordowania Nolana.”


Za możliwość przeczytania książki dziękuję Moondrive Shop.


czwartek, 30 marca 2017

BOOKTOUR: "Za zadne skarby" Vera Falski



Autor: Vera Falski
Tytuł: Za żadne skarby
Tytuł oryginalny: Za żadne skarby
Liczba stron: 437
Wydawnictwo: Otwarte
Data wydania: 6 maja 2015
Ocena: 7/10

Ewa spełniła swoje marzenie – wyrwała się z małej mazurskiej wsi, skończyła mikrobiologię. Właśnie wybiera się na staż naukowy do Paryża. Ma też całkiem sensownego faceta. 
I nagle wszystko się kończy. Jeden telefon uruchamia bieg zdarzeń, jakich Ewa nigdy by się nie spodziewała. Dziewczyna wraca do zaściankowej rzeczywistości, do pijącego ojca i chorego brata. Przed nią wiele problemów, ale też miłość do utraty tchu. Co zrobi Ewa? Jedno jest pewne: za żadne skarby się nie podda!
Gdy zaczęłam lekturę „Za żadne skarby”, odniosłam wrażenie, że jest to bardzo nudna i przewidywalna książka. Nic bardziej mylnego. Autorka stopniowo wprowadza czytelnika w zaskakujący, brutalny, nieznany, a zarazem piękny świat bogatych ludzi. Choć z początku wydaje się przeciętna, to gdy tylko do gry wchodzi Aleksander Kropiwnicki, książka nabiera tempa.



Powieść zdecydowanie należy do lekkich i przyjemnych. Jest świetna na długie, chłodne wieczory. Gwarantuje chwile relaksu i zapamiętania w spokojnym (albo i nie ) życiu mieszkańców Wężówki.


Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję Sandrze z bloga Miłość do czytania, która zorganizowała Book Tour z książką Very Falski. Tutaj znajdziecie linki do recenzji pozostałych uczestników akcji. :D  


wtorek, 24 stycznia 2017

Podsumowanie roku | 2016

            Co prawda rok już dawno się skończył, mamy połowę stycznia, ale podsumowanie roku nadal nie zrobione! Tym postem postaram się naprawić ten błąd i jak najszybciej przeanalizować minione 366 dni. Zapraszam na wyjątkowo nudny post z podziękowaniami i mnóstwem cyferek.
            Jest to już trzecie podsumowanie na blogu, co oznacza, że działam w sieci od dwóch i pół roku. Szmat czasu, prawda? Jest to absolutnie najdłuższy projekt, w jakim udało mi się wytrwać i zapewniam, że jeszcze Was nie opuszczam! Zaczynajmy :D
            W minionym roku przeczytałam 27 książek *aplauz*. Nie jest to dużo jak na książkową blogerkę, ale to o 3 książki więcej niż rok wcześniej (w tym tempie może uda mi się osiągnąć upragnione 52 za kilka lat Xd). Tak przedstawia się wzrost liczby przeczytanych książek w ciągu tych 3 lat.



            Wśród tych 27 znalazło się aż 11 ebooków. W 2016 królowały u mnie książki polskich autorów. Było ich aż 21. W mojej biblioteczce znalazły się 82 nowe książki (daję słowo, nie mam pojęcia skąd się wzięły!), a nie udało mi się przeczytać 73. Będę się łudzić, że uporam się z nimi w następnym roku XD. Do tych statystyk dorzucę jeszcze jedno krótkie opowiadanie „Zabawa w klucz” oraz kilka rozdziałów audiobooka „Metro 2033”. Jednym słowem: porażka. Życzcie mi większych sukcesów w tym roku, ale po maturze powinno być tylko lepiej, prawda? :D
            Rozpoczęłam współpracę z Wydawnictwem Psychoskok (oby trwała jak najdłużej). Konkurs był niestety tylko jeden, w tym roku postaram się temu jakoś zaradzić. Wyskrobałam dla Was 15 recenzji, w tym 2 przedpremierowe.
·       Najlepsza książka: zdecydowanie najlepszą przeczytaną książką była „Magonia” jestem nią absolutnie zachwycona i już nie mogę się doczekać kolejnej części!
·       Najgorsza książka: niestety były to „Sekrety umarlaków”. Pokładałam w niej ogromne nadzieje, jednak nie mogę napisać o niej praktycznie nic dobrego, a szkoda.

            No to teraz czas na podziękowania! Przede wszystkim dziękuję Wam – czytelnikom. Za to że jesteście, czytacie, komentujecie i mimo częstych przerw w blogowaniu i małej ilości recenzji nadal ze mną jesteście. Każde miłe słowo od Was uskrzydla, podnosi na duchu i pomaga się zmobilizować do dalszego pisania. Tylko dzięki Wam ten blog jeszcze żyje i ma się całkiem nieźle. Dziękuję też innym blogerkom, które nominowały mnie do LBA czy organizowały BT w których brałam udział. Swoją wdzięczność również kieruję w stronę wydawnictw, które w tym roku obdarzyły mnie swoim zaufaniem i powierzyły recenzje swoich książek – Nowej Baśni oraz Psychoskok. Dziękuję!